Styl skandynawski jest świeży i prosty, to jeden z moich ulubionych stylów. Kuchnie w stylu skandynawskim są przeważnie białe, a meble bardzo proste, być może to decyduje o tym, że są ponadczasowe. Jakiś czas temu myślałam, że białe meble mogą być nudne, ale teraz zdecydowanie zmieniłam zdanie. Białe kuchnie nie są nudne, wręcz przeciwnie, stanowią też fantastyczne tło pod inne kolory, które można wprowadzić do pomieszczenia jako dodatki i dekoracje, których w kuchni skandynawskiej jest dość sporo. Chciałabym wam pokazać kilka perełek jakie znalazłam na innych blogach i stronach o stylu skandynawskim. Zbierałam te zdjęcia od lipca. Kuchnie w stylu skandynawskim są przecudne, każda jedna. W sklepie czerwonamaszyna.pl znalazłam ciekawe dodatki do kuchni w stylu skandynawskim.

Styl skandynawski trudno opisać słowami, najlepiej go zobaczyć….
Zobacz też:
Pozdrawiam
Ania





Te kuchnie wydają mi się zimne. Nie są brzydkie al jakieś takie nieprzytulne.
Styl skandynawski jest fantastyczny. Biele z dodatkiem wrzosu, zieleni lub błękitu są cudne. Szczególnie w postaci tzw. przecierek na meblach i na ścianach. Właśnie mam zamiar urządzić w takim stylu starą chałupę, którą na wiosnę przenoszę na działkę a już wcześniej do regałów dorobiłam na górze gzymsy naśladujące styl mebli norweskich i przemalowałam je już dwukrotnie w zależności od zmiany kolorystyki w mieszkaniu. Pozdrawiam Anię prowadzącą rubrykę. Dziękuję za inspiracje.
Majka, bardzo Ci dziękuję za pozdrowienia. Juz niedługo u mnie na blogu bęzie dostępnych kilka bezpłatnych “lekcji” o tym jak samemu zaprojektowac i urządzić własny dom czy mieszkanie. Serdecznie Cię na te “lekcje” zapraszam, być może te wskazówki ułatwią Ci urządznie chaty na wsi. Zapraszam Cię raz jeszcze.
pozdrawiam serdecznie
Jestem już na 100% pewna, jak chcę urządzić dom i codziennie dodaję do niego w myślach kolejne elementy. Wczoraj postanowiłam zrobić wszystkie uchwyty w kolorze srebrnym ponieważ taki kolor idealnie pasuje do skandynawskiego minimalizmu. Poza tym rok temu wyrzuciłam z kuchni tzw. cepelię i teraz dominują w niej kremowe szafki i wrzosowa z przecierkami ściana plus ciemniejszy okap, ktory został wymurowany na wzór typowych okapów wiejskich. A więc odchodzenie od kolorów zaczęło się u mnie już wcześniej i wynika z potrzeby spokoju i relaksu. Meble, ktore pojawią się w chałupie były przemalowywane już 2 razy i czeka je kolejne malowanie chociaż teraz też są ładne. Ale już widzę w wyobraźni białe ściany i biały sufit z desek i do tego lekko kremowe meble. Nie jestem tylko zdecydowna co do podłogi. Pewnie w części kuchennej byłaby dobra terakota. Myślę o bardzo dużych płytach w kolorze szarym. W obecnej kuchni położyłam srebrną wykładzinę imitującą metal i jestem zadowolona z tego koloru. Może ktoś ma pomysł co do koloru tej terakoty. Kuchnia będzie częściowo połączona z pokojem więc obok terakoty znajdą się deski. Co prawda widziałam dom letniskowy z całym parterem w terakocie i to było bardzo wygodne rozwiązanie ale niekoniecznie ładne. Obawiam się tylko o koszty przedsięwzięcia ponieważ przeniesienie starej chałupy okazało się droższym zamierzeniem niż początkowo myślałam nie z powodu ceny chałupy ale tzw. przyłączy i różnych opłat. Na szczęście wiele prac jeteśmy w stanie wykonać sami i już się na to cieszę. Pozdrowienia dla Ani Czekam na lekcje.
Jeszcze raz Majka. Może ktoś urządza coś w stylu skandynawskim i odezwie się. A może ktoś przenosi wiejską chałupę i ma coś do powiedzenia na ten temat.
Witaj Majka,
Moja koleżanka przenosiła kiedys starą drewnianą chałupę.Pamiętam, że zabawy z tym miała całkiem sporo, przeniosła ja tak, że rozebrała ja po kawałku,belka po belce. Każdą belke przez rozebraniem opisała, tak, żeby potem można było ją włozyć w to samo miejsce.Na nowej działce po oczyszczeniu i zaimpregnowaniu, złozyła na nowo.
No to podziwiam ponieważ poszczególne elementy są bardzo ciężkie. Moją chałupę ma przenosić brygada z tej samej miejscowości gdzie jest i działka i chałupa. Podobno zostanie przewieziona w całości i ktoś mowił mi, że widział taką “operację” na własne oczy. Trzeba tylko rozmontować piec z kominem i od nowa zbudować i trzeba wcześniej wylać fundamenty. Mam nadzieję, że dom nie rozleci się po drodze i zastanawiam się tylko czy mam to obserwować czy poczekać aż go dowiozą, żeby nie denerwować się podczas tej przeprowadzki. Kiedy wpadłam na ten pomysł z chałupą to wszystko wydawało mi się bardzo łatwe. Myślałam: przestawiam chałupę i mam dom do zamieszkania. A tu mnóstwo różnych formalności identycznych jak przy budowie nowego domu czyli np. warunki zabudowy, projekt architektoniczny, zezwolenie na przyłączenie prądu itd. Poza tym trzeba w domu założyć wszystkie instalacje i chcę jeszcze częściowo połączyć 1 pokój z kuchnią i dobudować dużą werandę częściowo oszkloną i zamkniętą. Ale nie będę sie rozpisywała bo zanudzę a na razie poza Anią nikt nie włączył się do rozmowy. Może jednak ktoś się odezwie. A jeżeli nie to jak zwykle pozdrawiam Anię
Aniu! Wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku. Przede wszystkim zdrowia, pomyślności, szczęścia, spełnienia marzeń i realizacji wielu udanych projektów. Majka
Majka, bardzo Ci dziękuję za te piękne życzenia.
Ja też chciałbym życzyć Ci wszystkiego co najlepsze w nowym, już 2009 roku
Wygląda na to, że bedziemy pisały do siebie od czasu do czasu i to niekoniecznie na temat stylu skandynawskiego. Właśnie wczoraj skończyłam projekt wnętrza chałupy i tarasu. Część tarasu będzie zabudowana i oszklona na deszczowe dni a część odkrytą powiększyłam do około 16 m2 i będzie kwadratowa czyli szersza niż ta zabudowana. Chodzi o to, żeby zachodzące słońce oświetlało go jak najlepiej ponieważ dom musi być niestety skierowany frontem w kierunku północnym ze względu na spadek działki i najładniejszy widok. Nie wiem tylko jaką podłogę zrobić na odkrytej części. Drewno niszczeje od wody i śniegu, terrakota też jest kłopotliwa w utrzymaniu a nie chcę przykrywać tej części tarasu dachem ponieważ wtedy w domu jest bardzo ciemno. Tam gdzie planuję taras kryty nie ma akurat okien. Może zwykły beton byłby najlepszy. Widziałam super stodołę urządzoną przez jakiegoś Szweda w stylu skandynawskim w Werandzie country i tam były betonowe podłogi w kuchni i łazience ozdobione tylko małymi kamyczkami.
Koleżanka ma w planie remont kuchni. Dostanę od niej szafki, stół i ławę z czystego drewna. Wszystko oczywiście przemaluję na kremowo lub biało w taki sposób, że najpierw pociągnę oszczyszczone deski rozcieńczoną farbą akrylową a potem ekologicznym lakierem półmatowym. Taka kombinacja wygląda bardzo dobrze ponieważ widać słoje drewna ale drewno nie zółknie i kolor zupełnie się nie zmienia. W podobny sposób mam pomalowane elementy drewniane w łazience. Chyba wystarczy na dzisiaj. Właśnie świeci słońce i jest pięknie. Dużo radości dla wszystkich.
Świetny pomysł z tym pisaniem. Zapraszam. A co do domku, to zapowiada sie pięknie. Jak, skończysz koniecznie podeślij zdjęcia, chętnie je opublikuję:)
witam,
Trafilam tu przypadkiem i dziekuje losowi za takie zbiegi okolicznosci i przypadki wlasnie. Bardzo podobami sie “wnetrzator”, choc dopiero uchylilam jego drzwi. Mam nadzieje, ze pozwolicie, dziewczyny, mi sie tu rozgoscic. Ja takze od niedawana zafascynowana jestem stylem skandynawskim i najchetniej cale mieszkanie przemalowalabym na bialo, choc jeszcze wczoraj fascynowaly mnie roze, czerwienie i brazy. Moj maz juz drzy przed rewolucja, ktora jest nieunikniona. Mam przyjaciolke, ktora rowniez pociagaja urzadzeniowo-dekoratorskie klimaty, a ktorej podeslalam wlasnie link z ta strona. Bede tu szukala inspiracji i porad np. dot. odnawiania starych mebli (niekoniecznie antykow), sposobow na wykonanie przecierki itp. A chaty? Coz, to moja iwlka fascynacja i marzenie zarazem. I mam nadzieje, ze sie kiedys zisci. Na razie zbieram wiadomosci i cudze doswiadczenia, wiec tym chetniej podczytuje Majke. W ramach wkladu wlasnego podaje link do bardzo ciekawej strony (niezwykla fotograficzna historia przenesienia chaty i przemana jej w prwdziwy i stylowy palac): http://homepage.mac.com/rogaleo/robercin/Menu25.html
pozdrawiam serdecznie
monika
I jeszcze slowko w kwestii betonowych podlow. W ostatnim, grudniowym numerze “Domu z pomyslem” kilka stron poswiecono wlasnie zastosowaniu betonu. I przyznac musze, ze mnie tez sie podoba. I marza mi jasnobetonowe lazienki. Biale, drewniane ( ew. dab bielony), podlogi widze zas oczami duszy w pozostalych pomieszczeniach. A czarno-biala krata kafelkowa? Tez jest ciekawa, nieprawda?!pozdrawiam. monika
Na razie chałupa wygląda raczej nieciekawie i kupiłam ją tylko ze względu na sufity zrobione z desek i pomalowane na biało. Reszta nadaje się do całkowitego remontu i doprowadzenie jej do porządku na pewno zajmie sporo czasu. Już samo przenoszenie, stawianie pieca i na początku fundamentów to spore przedsięwzięcie. Oglądam codziennie o 23 05 w Travel living program o budowie i remoncie domów.Chyba o tym nie pisałam. To jest mój ulubiony program, z którego można się dowiedzieć wiele ciekawych rzeczy na temat budownictwa, materiałów, organizacji pracy na budowie i wydatków. Przenoszenie chałupy to pestka przy tym co tam budują lub remontują. Ale oczywiście najczęściej wydawane sumy są bardzo wysokie lub wręcz zawrotne pomijając kilka tańszych projektów gdzie właściciel lub właściciele sami zrobili wiele prac. Aniu proszę napisz czy miałaś już okazję budować coś lub remontować i skąd Twoje zainteresowanie stylem skandynawskim. Do usłyszenia.
Oglądasz ten program? Ja też, to jeden z moich ulubionych programów.
Rzeczywiście domy, które tam budują to ogromne wyzwanie dla budowniczych. Podziwiam też samych włascicieli, że nie idą na łatwiznę,tylko budują dom swoich marzeń w sencie dosłownym, dokładnie taki jaki sobie wymarzyli.
Pozdrawiam
Bardzo się cieszę, że dołączyła do nas Monika i od razu dyskusja nabrała tempa. Zacznę od tego, że od lat w momencie malowania mieszkania od razu przemalowywuję meble, doniczki i nne detale. Regał, który kiedyś był rudy potem stał się czarny, teraz każda część jest w innym kolorze ponieważ stoi w innym pomieszczeniu. Na początku dorobiłam też do niego drewniane gzymsy wzorowane na norweskich. Na wiosnę wywiozę te meble do chałupy i po raz kolejny przemaluję na kremowo lub biało ale nie wiem czy nie zostawię jednak kolorowych elementów, których namalowanie było bardzo pracochłonne i trochę mi szkoda je likwidować. Jeżeli chodzi o przecierki to mam tak pomalowane 2 ściany: 1 w przedpokoju i 1 w kuchni. To nic trudnego. W pierwszej kolejności maluje się ścianę w 1 kolorze farbą akrylową, czeka się aż wyschnie a potem szmatą namoczoną w rozcieńczonych odcieniach farb akrylowych dorabia się plamy i lekko je rozmazuje, żeby nie było wyraźnych konturów. Można też na jednej jaśniejszej plamie zrobić inną ciemniejszą. Ostateczny efekt widać dopiero po wyschnięciu ponieważ wysuszone farby akrylowe jaśnieją. Aby przedsięwzięcie nie było zbyt kosztowne można do przecierek kupić tylko 1 puszkę białej farby akrylowej do drewna i oddzielnie pigment lub pigmenty w wybranych kolorach i z tej kombinacji wymieszać kolory do przecierek. Zamawianie gotowych farb akrylowych w różnych odcieniach w mieszalni farb kosztuje dosyć drogo a do przecierek potrzebne są tylko niewielkie ich ilości.
A co do podłóg betonowych to muszę koniecznie kupić pismo, o którym pisze Monika ponieważ być może to będzie najlepsze rozwiązanie do kuchni, łazienki i na taras. Miałam do kuchni szukać terrakoty w grafitowym odcieniu ale już się zorientowałam, ze taka może być tylko w luksusowej, bardzo drogiej wersji i w związku z tym odpada. A beton chyba jest teraz trochę modny i jak najbardziej zgodny ze stylem skandynawskim. Fajnie, że coś się zaczyna dziać na forum. Do usłyszenia. Zaraz poczytam o przenosinach chałupy.
Ciesze sie, ze zostalam przyjeta do Waszego grona “dyskutowiczek”. Dzieki.Odnosnie kafli terrakotowych to mam takie spostrzezenie.Bylam ostatnio we Wloszech i widzialam takowe w sklepie z ceramika. Piekne. Imitowaly beton wlasnie, ale ta faktura, to cieplo w zimnie zaklete! Nawet namowilam kolege, ktory wlasnie remontuje dom, na ich zakup. A cena faktycznie kosmiczna. Natomist w mieszkaniu, ktore wynajmowalismy z rodzina byla ich marna imitacja. Porazka a calej linii. Bo nieprzyjemne pod stopami, bo trudne w utrzymaniu (porowate). A beton to strzal w dziesiatke, byle, jak ostrzegaja specjalisci, podgrzany (niezbedne ogrzewanie podlogowe). Dzieki Majka za rade odnosne przecierki. Moj maz chyba wolalby sie rozwiesc niz znowu malowac (a sama nie mam odwagi tym bardziej, ze tysiace innych spraw mnie przytlacza ostatnio)mieszkanie. A szkoda…W tajemnicy przed nim rozpoczelam proby transformacji koszmarnego krzesla w biale, “przybiurkowe” cudo. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak na razie scieranie lakieru okazalo sie bardzo zmudna praca (proba cierpliwosci?) i prawde mowiac nie wiem nawet czy dorze to robie. Mam tysiace pytan chociazby ak nakladac farbe akrylowa pozniej: waleczkiem, pedzelkiem czy gabka lub scierka? Zobaczymy jak mi to wyjdzie! Cekawa jestem Twojej opinii na temat tej chaty w Robercinie. I az mnie zzera zeby Cie poprosic o zdjecia Tojej. Naczytalam sie kiedys na temat przenosin tych malych, drewnianych cudow architektury (pewnie przesadzilam z tymi cudami, ale bardzo, bardzo podobaja mi sie one). Ciekawa jestem ile wydalas na chate i robocizne. Na allegro ceny sa rozne, ale zazwyczaj o wiele yzsze niz te, ktore podaja w czasopismach wnetrzarsko-dekortorskich. Poza tym mialas naprawde szczescie, ze znalazlas swa chatyne kolo siebie, bo transport i ekipa w innym miejscu to dodatkowe koszty.Ale Ci zazdoszcze. Ale to zazdrosc zyczliwa i taka, ktora pozwala marzyc i wierzyc, ze moze i mnie kiedys sie uda. Dzieki. Fajny ten blog i fajnie pogadac na temat pieknych rzeczy z milymi osobami.pozdrawiam serdecznie.
Juz spiesze z rada na temat malowania krzesla. Swoje podobnie jak regal przemalowywalam juz kilka razy. Moje nie byly pokryte gruba warstwa lakieru wiec w ogole go nie scieralam tylko po raz pierwszy pomalowalam byle jak traktujac te warstwe jako warstwe podkladowa a dopiero jak wyschlo pomalowalam dokladnie cale krzeslo na 1 kolor i potem niektore elementy przebarwilam innymi odcieniami.Do farb akrylowych stosuje sie specjalne żółte wałeczki, ktore mozna kupic w sklepie z farbami. Mają rozną wielkosc i sa albo zaokraglone na koncach albo proste i takimi jest latwiej malowac katy i zalamania. Pedzle zostawiaja smugi. Te przemalowane meble, jak pisalam, zabiore do chalupy i znowu je przemaluje ale kiedy to wszystko zrobie nie mam pojecia poniewaz chalupe bede przenosila dopiero pod koniec marca lub na poczatku kwietnia ale nie wiem co dalej poniewaz to zalezy od wolnego czasu i pracy. W tej chwili prawie jej nie mam i dlatego mam czas na pisanie dlugich listow. Jestem fotografem od zdjec kulinarnych i akurat teraz kiedy bede potrzebowala duzo pieniedzy na remont chalupy stracilam najwazniejsze zlecenia. Dlatego tez nie wchodza w grę drogie elementy wyposażenia domu. Ogrzewanie podlogowe odpada tym bardziej, ze wyjazdy na wies planuje tylko od wiosny do jesieni a nie na stale. Nie dostalam pisma, o ktorym mowilas i prosze przeslij ze stopki tel. do redakcji to moze zalatwie od nich numer z arhiwum. W internecie nie udalo mi sie go znalezc. Jezeli chodzi o koszty dotyczace domu to jezeli podasz mi numer telefonu lub swojego maila to mozemy o tym porozmawiac poza forum. Moze Ania moglaby nas jakos skontaktowac podajac nam swoje maile. Widzialam strone z przenosinami chalupy. To bylo ogromne przedsiewziecie i duze pieniadze poniewaz w srodku wszystko jest nowe. Tak sie tylko mowi: stara chalupa to bedzie tanio. Ale to nie jest prawda tym bardziej, ze dochodza koszty formalnosci. Kiedys na 1 forum przeczytalam cos fajnego na ten temat: Przeniesienie i wyremontowanie chalupy kosztuje ostatecznie tyle samo co budowa nowego domu ale jest przy tym wiecej zabawy. A jak dom nie jest gotowy i nie ma gdzie mieszkac to dochodza koszty noclegu w poblizu tej inwestycji. Zycze Monice udanego malowania. Nawet jak nie bedziesz zadowolona mozesz zaczac od poczatku poniewaz farby akrylowe bardzo dobrze kryja poprzednia warstwe. Aniu a co u Ciebie ?
Dzieki Wam zaciekawiłam sie tematem betonowych podłód, co zaowocowało nowym postem:) Jakoś do tej pory nie zwracałam na nie uwagi, wydawały mi się po prostu brzydkie. Poszukałam troche w sieci i znalazłam takie, które naprawde bardzo mi się spodobały, aż rozwazam wymianę moich starych podłog na betonowe.
Zastanawiam się nad stworzeniem miejsca gdzie mogłybyśmy troche podyskutować o wnetrzach i może wymienic się zdjęciami?Może ktoś jeszcze do nas dołączy, wtedy pisanie w komentarzach będzie niewygodne. Jak myslicie, czy to dobry pomysł?
Monika. Bylam dzisiaj w centrum i w empiku dostalam pismo, o ktorym pisalas ale jeszcze nie zdazylam przejrzec tekstu o betonowych podlogach. Moja mama twierdzi, ze nie sa zdrowe. Nie mam na ten temat zdania ale moze ktos to wie. Moja znajoma ma betonowy taras i twierdzi, ze w lecie jest idealny poniewaz w upalne dni zmywa go woda i od razu jest chlodniej. A teraz mam pytanie do Ani. Co masz na mysli mowiac wtedy pisanie w komentarzach bedzie niewygodne. Czy chcesz otworzyc zupelnie nowe miejsce w ramach stylu skandynawskiego? Jezeli chodzi o dyskutowanie o wnetrzach jest to temat rzeka i chetnie o tym porozmawiam. Ja jestem wlasnie od kilku miesiecy na etapie wyrzucania kolorow z mieszkania i wszystkie cepeliowskie ptaszki wyladowaly teraz w lazience i ubikacji poniewaz nie mialam sumienia wyrzucic ich calkowicie z mieszkania. Koncze bo jak sie rozpedze to znowu wyjdzie mi prawie A4. Poza tym za chwile bedzie kolejny odcinek wielkich projektow. Do uslyszenia. Trzymajcie sie.
A ja wlasnie trzymam przed soba “Dom z pomyslem” zeby podac Ci nr telefonu. Ciesze sie, ze je znalazlas. A jeslichodzi o skutki zdrowotne po obcowaniu z betonem…Coz, Mama, kiedy jeszcze bylam dzieckiem, przestrzegala mnie przed siadaniem na nim straszac jakas tajemnicza choroba”wilkiem” zwana. A Babcia mawiala, ze od betnu “ciagnie”. Pewnie dlatego specjalisci radza to ogrzewanie podlogowe zainstalowac. Jesli ktos wie wiecej i ja chetnie poczytam, bo i mnie sie marzy to betonowa lazienka. pozdrawiam
Ja tez podyskutowac moge z zamilowania do gadania i przestawiania gratow.I niech sie juz konczy ten koszmarny “Tomb raider” (maz i gosc przed telewizorem), bo chetnie obejrzalabym “Wasz” program, Dziewczyny, traktujacy o wielkich projektach.
A nowe mijsce na dyskusje mile widziane, tym bardziej , ze zaczelo sie od Skandynawii a skonczylo (czy raczej trwa) na drewnianych chatach polskich. pa
Aaaaaa, dolaczam sie do sugestii Majki o podanie przez Anie mojego maila Majce wlasnie. Pogadulilabym na stronie o cenach. Z gory dziekuje.
Nie, nie chciałabym przenosić się z bloga, myślałam o takim rozwiązaniu, żeby znaleźc narzędzie, które umożliwi taka komunikację tu na wnętrzatorze.
Monika na twoją prośbę już wysłałam twój e-mail Monice.
Pozdrawiam Was dziewczyny.
Słuchajcie, po całonocnych poszukiwaniach znalazłam narzedzie, które umozliwi nam swobodne pisanie na wnetrzatorze. Musze tylko jeszcze zrobic małe testy, zeby wszystko dobrze działało i mam nadzieje ze wieczorem uda mi się to zainstalowac na blogu.
Pozdrawiam
Ania
Monika Odezwe sie wkrotce moze nawet dzisiaj wieczorem. Jezeli chodzi o program “Wielkie projekty” to mozna to ostatnio ogladac w programie Travel living wieczorem o 23 05. Niektore programy sa powtarzane kilkakrotnie ale i tak je ogladam jak gdybym byla od nich uzalezniona. Jak krzeslo? Aniu Mam nadzieje, ze to co znalazlas nie bedzie bardzo skomplikowane poniewaz nie jestem dobra w programach komputerowych i dlatego zaczelam pisac u Ciebie, bo nie trzeba sie logowac a juz zdarzylo mi sie wypowiedziec na jakims forum i na koncu okazalo sie, ze logowanie sie nie powiodlo i stracilam ochote na pisanie. Pozdrawiam serdecznie
witam dziewczyny,
krzeslo zeszlifowalam, stety-niestety niezbyt dokladnie, co wyszlo przy polozeniu pierwszej warstwy farby akrylowej. Stety, bo efekt dosc ciekawy, niby przecierka (przeswitujace przez bialy kolor w niektorych miejscach drewno w jasnym kolorze. Dzisiaj zakupilam waleczki (wczoraj malowalam, a raczej nakladalam kolor szmatka wg rad pewnego poradnika)i szukuje sie druga tura malowanka. Jedna z czesci tapicerowanych oddalam do krawcowej (niezbedna maszyna), reszte, czyli siedzisko zrobie saa w poniedzialek (jak tylko odbiore od krawcowej uszyste kawalki i moj lumpeksowski material-ex-zaslone). pochwale sie jak bedzie czym, hihi.
Tak sobie myslalam o tych chatach i przypomnialo mi sie, ze mam w swoich zbiorach czasopism wnetrzarskich jedno, w ktorym tematem wiodacym sa chaty drewniane-przenoszone. znajde i podam Ci,Majko, namiary. pozdrawiam tymczasem i czekam na miala.pa
Monika Wyslalam maila. Nie dostalam zawiadomienia o zlym adresie wiec pewnie go dostalas.
Aniu i Moniko proszę napiszcie jaki jest Wasz znak zodiaku. Jestem bardzo ciekawa czy przypadkiem nie taki jak mój.
I czy macie jakieś zwierzaki w domu. To też jest temat rzeka.
Dawno nie pisałam i nie wiedziałam gdzie się dopisać ale wybrałam miejsce gdzie opisywałam projekt pt. chałupa. Właśnie wróciłam ze wsi i stoją już 3 ściany a składanie domu idzie całkiem szybko pomijając dni absencji pracowników z powodów alkoholowych lub z powodu deszczu. Okazało się, że mam cieślę artystę, który chce ozdobić bezpłatnie niektóre drewniane belki wg starych wzorów. Ale pieniądze płyną jak rzeka bo kosztorys kosztorysem a np. dokupiłam nowe cegły na komin i 2 okna na szczyty i okienko do łazienki, której w starej chałupie nie było. Powrót do miasta z zielonej i spokojnej okolicy był prawie traumatyczny więc za kilkanaście dni znowu tam jadę śledzić postępy pracy. Na razie trzymam się twardo pomysłu urządzenia wnętrza w stylu skandynawskim ale nie wiem jak to będzie wyglądało kiedy pomaluję stare drewniane belki na biało, oczywiście tak, żeby jednak było widać słoje czyli farbą rozcieńczoną. Pozdrowienia dla Ani Majka
Niestety zmieniam ekipe z powodow alkoholowych i na razie moj optymizm troche przycichł tym bardziej,ze juz mielismy tam mieszkac a tu nawet nie ma dachu i jedna sciana wisi nad fundamentem zamiast na nim stac. Podobno z drugim domem jest łatwiej. Majka
Chałupa ma już krokwie i powstaje komin. Wyglada na to, ze uda sie zrobic przed zima tzw. stan zamkniety. Wnetrze w stylu skandynawskim ciagle aktualne dlatego dopisuje sie do tej strony.
co do kuchni to raczej każdy powinin ją urządzi na włacny sposub ja lubie kuchnie pzrestrone i nowoczesne mogą terz łonczy się z salonem
Hej. Ja mam mieszkanie w “ala” stylu skandynawskim. Ściany w całym mieszkaniu to biała płyta a fakturze z drugiej strony płyty pilśniowej. Mieszkanie składa się z przedpokoju, łazienki, otwartej kuchni, salonu i sypialni. Przy czym kuchnia i salon to prostokąt o wymiarach około 3×8,5. Na całej mniejszej ścianie w salonie jest duże okno i drzwi balkonowe, na przeciwległej ścianie znajduje się kuchnia. No i ta kuchnia jest moim problemem. Meble są w niej białe z metalowymi uchwytami. Na całej długości ściany(pomijając miejsce na lodówkę przy ścianie) jest jasno brązowy drewniany blat. Kuchnie od salonu odgradza wyspa. Mi osobiście znudziła się już biel w kuchni, myślałam o wymianie mebli, położeniu płytek na ścianie między meblami stojącymi a wiszącymi, dodam, że przy zlewie jest prostokątne okno między meblami. Ale nie mogę zdecydować się na żaden konkretny kolor czy pomysł (myślałam nawet o postawieniu ściany działowej w celu oddzielenia od siebie kuchni, która stanie się wtedy mała i trochę ciemna, bo to okno nie jest na słonecznej stronie, a salon optycznie zrobi się mniejszy). Dodam tylko, że pozostałe meble są także białe, a w salonie dodatki, typu narzuta na sofę, dywan jest zielony, poduszki i firanki żółte, doniczki: żółte albo białe. O sypialni nie wspominam, bo tam tylko stoi biała duża szafa i łóżko w kolorze jasnego drewna. Zapomniałam dodać, że podłoga z wyjątkiem łazienki to panele z kolorze jasnego brązu.
Po dwóch latach mieszkania zdecydowana pora na zmiany, tylko co zrobić aby wyszło orginalnie??
znalazłam nawet zdjęcie kuchni podobnej do mojej, tylko ze zlew i piekarnik są na odwrót, i ściana między meblami jest biała http://projektykuchni.files.wordpress.com/2008/01/backsplash11.jpg