Projekty wnętrz w stylu japońskim od bardzo dawna nas intrygują, ciekawią i zaskakują. Wielu z nas marzy o urządzeniu mieszkania czy całego domu w stylu japońskim, ale czy wiesz skąd wziął się ten nurt japoński we wnętrzach?
Oto trochę ciekawej historii. Otóż pojawił on się w 14 wieku naszej ery w Japonii. Okazał się tak silny, że przetrwał następnych 600 lat tak, że do dziś możemy odnaleźć go w wielu współczesnych wnętrzach. Jednym z założeń tego nurtu było dążenie do wyeliminowania „nieistotnego”, nurt ten dążył także do poszukiwania piękna w rzeczach niepozornych i prostych. Odkrywał przestrzeń w małych pomieszczeniach, dawał poczucie wieczności w delikatnych przemijających materiałach. Dom nie miał już tylko chronić mieszkańców przed siłami natury, miał być z nimi zintegrowany w naturalnej harmonii. Wpływowi mnisi buddyjscy w okresie Muromachi i Momoyama tak bardzo promowali te ideały, że wielu liderów japońskich zostało ich naśladowcami co spowodowało, że całe społeczeństwo japońskie aspirowało do niego. W rezultacie powstawały domy, które przemawiały do duszy i wydawało się że zatrzymywał się w nich czas. Stanowiły one bazę z której mieszkańcy zmagali się ze światem.
W tym samym czasie w Europie domy zapychane były egzotycznymi drobiazgami sprowadzanymi z nowo podbitych kolonii, japońscy zwolennicy Zen wyrzucali z domów nawet meble. Pozbywano się także wszelkich „dosłownych” dekoracji. To co pozostało to prosta, elastyczna przestrzeń, którą można było używać zgodnie z potrzebą chwili. W czasie dnia posłanie chowano w specjalnych szafkach oshire, znajdujących się pod podłogą, dzięki temu zyskiwano miejsce na spożywanie posiłków, pracę, zabawę i rozrywkę.
Lekkość pomieszczeń była częściowo odpowiedzią na częste w Japonii trzęsienia ziemi a częściowo na buddyjską filozofię mówiącą o przemijalności wszystkich rzeczy. Ciekawe, że ta przemijalność nie znalazła odzwierciedlenia w tradycji architektonicznej Indii, Chin i Korei, trzech krajów z których Buddyzm przywędrował do Japonii.
Preferowanym materiałem budowlanym w Japonii było drewno. Shintoizm wpoił mieszkańcom Japonii głębokie zrozumienie i respekt dla natury. Japońscy stolarze doprowadzili do perfekcji sztukę wyciągania naturalnego piękna z drewna. Rzemieślnicy często dotykają, wąchają a nawet sprawdzają smak drewna zanim go kupią. Kamień był łatwo dostępnym materiałem w górzystej Japonii, był jednak używany tylko do wykonania fundamentów świątyń, zamków i tylko czasem domów i magazynów. Pierwsze budynki z cegły wzniesione w Ginzie około 1870 roku, długo pozostawały niezamieszkane, ponieważ ludzie woleli mieszkać w dobrze wentylowanych drewnianych budynkach. Tradycyjnie budowniczowie japońscy projekt domu zaczynali do wnętrza, w ten sam sposób postępują nowocześni architekci od co najmniej około dwóch dekad. Bryła domu ewoluowała raczej z planu niż była określona z symetrycznych form. Bruno Taut , architekt niemiecki wykształcony w Bauhausie, który przybył do Japonii w 1933 roku twierdził że „japońska architektura zawsze była nowoczesna”. Mantra Bauhausu „forma, przepływ, funkcja” i „mniej to więcej”, a także pomysł podziału przestrzeni na moduły, standaryzacja i budowa z gotowych prefabrykatów od bardzo dawna były częścią japońskiej tradycji budowlanej.
W tym samym czasie, kiedy Leonardo da Vinci opracowywał studium proporcji ludzkiego ciała, japońscy rzemieślnicy określili standardowe wymiary maty tatami 90 x 180 centymetrów, które uważano za odpowiednie dla dorosłej osoby do spania. Każdy wymiar w japońskim domu odnosi się do modułu tatami. Np. wysokość drzwi fusuma to zazwyczaj 180 centymetrów. Szerokość drewnianej belki to zazwyczaj jedna dziesiąta lub jedna piąta szerokości tatami. Tak jak w modelu da Vinci, proporcja i skala tradycyjnego japońskiego domu wynikają z wymiarów ludzkiego ciała.
Japońskie wnętrza zaprzeczają zasadzie „duże jest piękne”, a wieczność to nie niezniszczalne materiały. Żyjąc na małej powierzchni Japończycy rozwinęli w sobie niesamowite zrozumienie przestrzeni. Żadna aranżacja nie będzie dobra bez pustej przestrzeni . Jeden z najsłynniejszych budynków w Japonii to Taien – domek do parzenia herbaty zbudowany przez Sen no Rikyu, słynnego 16 wiecznego mistrza parzenia herbaty. To arcydzieło japońskiej architektury mierzy zaledwie trzy metry kwadratowe. Ten mały domek to dowód na to że nawet małe pomieszczenia nie muszą przypominać małej norki, ale mogą być piękne i otwarte.
Tradycyjne domy japońskie mają specjalny związek z naturą. W ekstremalnych przypadkach najlepsza część działki była przeznaczana na ogród, a dom był projektowany na powierzchni, która została. Ściany „shoji” mogły być rozsunięte, dzięki czemu wnętrze tworzy całość z ogrodem. „Engawa” czyli korytarz tworzy połączenie domu i świata zewnętrznego. Latem „engawa” należy do świata zewnętrznego a zimą i w nocy jest zamykana i staje się częścią wnętrza domu.
Tak jak zauważył architekt Antonin Raymond, który przybył do Japonii aby pracować z Frankiem Lloydem Wrightem, że japoński dom jest zadziwiająco wolny. W nocy i w zimie można odciąć się od świata i dom staje się pudełkiem podzielonym na pokoje. W lecie można otworzyć wszystkie drzwi, przesuwane ekrany i dom staje się wolny, jak namiot przez który delikatnie przepływa powietrze. Wykonany z drewna, gliny i słomy tradycyjny dom japoński jest także ekologiczny i ulega biodegradacji np. stare maty tatami można kompostować.
Kolejna cecha japońskiego domu a właściwie całego stylu życia, to oddzielenie przestrzeni publicznej i prywatnej. W pomieszczeniach znajdujących się od strony ulicy załatwiano wszelkie sprawy z przybyszami z poza domu, pokoje znajdujące się na tyłach domu były zarezerwowane tylko dla domowników. Japońskie określenie głębi to „oku”, żona to „oku-san” czyli kobieta zamieszkująca w głębi domu. Jak daleko gość może wejść do wnętrza domu zależy od jego relacji z rodziną. Dom ma twarz publiczną, która może ale nie musi mówić nic o jego wnętrzu. Potężni feudalni panowie często zamieszkiwali proste pomieszczenia podczas gdy gości przyjmowali w bardziej wystawnych i udekorowanych pokojach. Pokoje oddzielane były ekranami z papieru lub cienkimi ścianami co dawało niewiele prywatności. To pewnie ten fakt przyczynił się do wytworzenia zasad etykiety obowiązujących w Japonii.
Tak więc nurt japoński okazał się tak silny, że przetrwał do dziś. Całe 600 lat historii, od jego powstania do dziś możemy odnaleźć japońskie elementy w wielu współczesnych wnętrzach a projekty wnętrz w stylu japońskim są nadal bardzo modne i popularne.
Zobacz także:
Wąskie długie kuchnie, trudne projekty
Pozdrawiam


MOj ukochany styl,prostota,czyste formy,kolory,ktore lubia japonskie wnetrza bialy,czarny,czerwony,harmonia,elegancja.
marze o wybudowaniu domu w stylu japonskim. Moze ktos juz w takim domu mieszka i udzielilby mi pomocnych wskazowek.
Wszyscy ktorych znam i budowali swoj dom -mowia,ze gdyby teraz mieli go wybudowac zrobiliby to inaczej. Chce sobie tego zaoszczedzic.